Lola i, Bella, Sarah i Kolata wyszły ze szkoły w odświętnych strojach. Były całe zapłakane, ale mimo wszystko i tak się śmiały, no bo w końcu- ile razy kończy się gimnazjum? Ich 30-osobowa klasa była bardzo zżyta ze sobą i pożegnanie było trudne. Tylko dwa buraki- Konstanty i Randy siedzieli na burmuszenie- nie byli zbyt lubiani w klasie i w dodatku nie zdali. Nathan, Dustin, Brad i Zack czekali pod szkołą. Nathan jest z Lolą, Sarah z Bradley'em a pozostała czwórka to single. Bella i Dustin byli razem, ale rozstali się w pokoju i pozostali przyjaciółmi. Chłopcy mieli zakończenie roku trochę wcześniej. Stali na parkingu szkolnym oparci o swoje maszyny:

Nathan wozi się Kawasaki Ninja (kupił za pieniądze zarobione na budowie przez kilka miesięcy)
A Dustin Suzuki GSX-R750K4 (on pracował razem z Nathanem)
Brad wolała raczej samochody. Postawił na Forda Mustanga kabriolet (ma bogatych rodziców i dostał na 18-tke)
Zack niestety nie miał jeszcze prawka więc przyjechał z Bradem. Wszyscy byli już przebrani po swoich akademiach: jeansy, koszulki a motocykliści jeszcze skórzane kurtki. Widząc dziewczyny Nathan i Dustin rzucili pety od papierosów. Wszyscy powiedzieli chórem zalotne "Hej". A gdy przywitali się, one zaczęły opowiadać jak było na akademii. Po opowieści chłopaki spojrzeli po sobie po kolei i Zack skinął głową.
- Jedziemy teraz do waszych domów i się przebierzecie a później w takie jedno miejsce.- powiedział Zack uśmiechając się szarmancko.
- A gdzie nas zabierzecie?- zapytała Bella.
- A to już niespodzianka.- oznajmił wesoło Dustin.- Tylko przebierzcie się jakoś luźno. Tylko nie w dresy,ok? Wiedziałem, że Kola chętnie by go założyła po jej minie.
Wszyscy zaczęli się śmiać. Ze względu, że Bella, Sarah i Lola miały na sobie sukienki lub spódnice, dwie z nich zabrały się z Bradem jego kabrioletem , ale Lola wsiadała ze swoim chłopakiem na jego motor, ona zawsze był "dzika". Zack pojechał na motorze razem z Dustinem. Ruszyli porozwozić dziewczyny i pomóc im dopasować ubranie. Spotkali się w umówionym miejscu- przy skate-parku. Tym razem Brad wziął Forda Kuga ojca, żeby móc zabrać ze sobą Zacka, Belle i swoją dziewczynę- Sare. Pozostała miała jechać motorami.
Aż tak długo nie zajęło im zebranie się, bo było dopiero południe. Wszyscy wyglądali tak


- Ej to dokąd my w końcu jedziemy?- zapytała dociekliwie Sarah .
- Zobaczycie.- powiedział Brad otwierając drzwi od strony pasażera dla jego dziewczyny.- Zbieramy się.
Ruszyli z pod skate-parku i pojechali. Droga trwał krótko. Zatrzymali się na plaży w Pheonix w ich rodzinnym mieście. Na tej części plaży nigdy nie byli- była całkiem opustoszała mimo popołudnia. Zack i Dustin zaprowadzili dziewczyny tam, gdzie było miejsce na ognisko i ławki, pod daszkiem stała wieża stereo podłączona do "małej elektrowni"- jak to nazwała Lola. Nathan i Bradley po chwili do nich dołączyli z koszami z jedzeniem i piciem oraz kocami. Zack włączyła muzykę, a Dustin zaczął rozpalać ogień.
- Wiemy, że jest wcześnie jak na ognisko, ale musimy wrócić przed zmrokiem, bo musimy się spakować i odświeżyć przed jutrzejszą podróżą.- powiedział Nathan.
- Co? Jaką podróżą?- zapytała oszołomiona Lola.
- Z okazji skończenia przez was gimnazjum zabieramy was jutro na miesiąc wakacji i LA. Oczywiście my za wszystko płacimy z odłożonych pieniędzy.- powiedział Dustin uśmiechając się.
Dziewczyny najpierw zaniemówiły a później Brad dodał:
- Wasi rodzice już wiedzą i myślą że jedziemy do Warm Springs z moimi rodzicami. Oczywiście oni będą nas kryć, bo sami jadą do Las Vegas z okazji rocznicy ślubu.
Dziewczyny zaczęły skakać z radości a później rzuciły się na szyję chłopców.
Do 21 świętowali zakończenie roku szkolnego, a później zebrali się i pojechali do domów żeby móc spakować się i przygotować do jutrzejszego wyjazdu do Los Angeles. Jechali samochodami, żeby później móc swobodnie przemieszczać się po LA. Mieli wziąć Forda Kuga ojca Brada, Audi Q7 jego mamy i Volvo c30 należące do brata Nathana (wszyscy pochodzili z dość zamożnych rodzin, rodzice Brada są bardzo bogaci, ale mimo to chłopak nie jest rozpieszczony) Ogółem full wypas.
Mieli wyjeżdżać o 10 rano żeby chłopaki mogli się wyspać, gdyż mieli tylko trzech kierowców. Zapowiadały się cudowne wakacje, ale czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz